wtorek, 14 sierpnia 2012

Pochowajmy rtm.Pileckiego na Wawelu

Fundacja Paradis Judaeorum, która od stycznia 2008 r. prowadzi akcję społeczną „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) zaapelowała o wyprawienie rtm.Witoldowi Pileckiemu pogrzebu z najwyższymi honorami i złożenie szczątków Ochotnika do Auschwitz w Królewskiej Katedrze na Wawelu.

Zanim przejdziemy do nowin, dla porządku zauważmy, że o tym co w ramach akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) działo się po 14 kwietnia 2012 po opublikowaniu w tym miejscu materiału pt. „Przypomnijmy o Rotmistrzu bez hitleryzmu i hucpy”, można dowiedzieć się z aktualizowanego częściej niż strona www.michaltyrpa.blogspot.com , facebookowego profilu akcji: http://www.facebook.com/pages/Przypomnijmy-o-Rotmistrzu-Lets-Reminisce-About-Witold-Pilecki/300842628258

A w szczególności z takich materiałów, jak:

(18.V.2012) „Europejski Dzień Bohaterów Walki z Totalitaryzmem 25 maja 2012”,

(1.VI.2012) „Przypomnijmy o Rotmistrzu Barackowi Obamie”,

(14.VI.2012) „Narodowy Dzień Pamięci 14 czerwca 2012”,

(22.VI.2012) „Pytamy polityków o rtm.Pileckiego”,

(29.VI.2012) „Odszedł Jerzy Scheur”,

(15.VII.2012) „Przypomnijmy o Rotmistrzu tchórzom z NOPu”,

(26.VII.2012) „Kandydatom na prezydenta USA o rtm.Pileckim”,

(4.VIII.2012) „Ojczyzna to nie partia”



Wiele informacji można znaleźć w profilach takich (nadal trwających) facebookowych wydarzeń jak:

1) „PAMIĘĆ RTM.PILECKIEGO JEST ŚWIĘTA”

2) „RÓŻANIEC ZA MIŁOŚNIKÓW SALUTO ROMANO”

3) „112. URODZINY ROTMISTRZA PILECKIEGO”

4) „EUROPEJSKI DZIEŃ BOHATERÓW WALKI Z TOTALITARYZMEM 2013”

5) „NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI 14 CZERWCA 2013”

6) „TO BARACK OBAMA ABOUT WITOLD PILECKI”

7) „TO RON PAUL ABOUT WITOLD PILECKI”

8) „TO MITT ROMNEY ABOUT WITOLD PILECKI”

9) „PYTAMY POLITYKÓW O RTM.PILECKIEGO”

10) „OJCZYZNA TO NIE PARTIA”

Zaproszenie do udziału w powyższych wydarzeniach jest nadal otwarte. Podobnie jak zaproszenie do przystąpienia do grona instytucjonalnych lub indywidualnych uczestników akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”), z którego notabene zechciało niedawno skorzystać Radiorp.fm .



Sięgając w dalszą przeszłość przypomnijmy, iż 25 stycznia 2009 r. odprawiono w Katedrze Wawelskiej łacińską Mszę św. z modlitwą o beatyfikację rtm.Witolda Pileckiego, zob. relację w materiale z 1.II.2009: „Przypomnijmy o Rotmistrzu – w Katedrze Wawelskiej” , zaś o wyniesienie Ochotnika do Auschwitz na ołtarze Fundacja Paradis Judaeorum stara się od 17 września 2008 r., skany listu do Jego Świątobliwości Benedykta XVI dostępne np. w materiale z 1.XI.2010: „Przypomnijmy o Rotmistrzu we Wszystkich Świętych”.







O tym, że Rotmistrz Witold Pilecki to nie tylko jedna z najwybitniejszy postaci w skali tysiącletniej historii Polski, ale także uniwersalny symbol heroicznego wymiaru człowieczeństwa, ktoś, kto zdaniem wielu katolików zasługuje na wyniesienie na ołtarze, mówiłem i pisałem wielokrotnie. Spotkania Marco Patricellim i Koji Kobayashim – intelektualistami, którzy nie mogą nadziwić się, że my, Polacy, tak słabo zabiegamy o należne Rotmistrzowi miejsce w świadomości mieszkańców globalnej wioski – prawdę ową potwierdzają. Dziś, kiedy piszę te słowa, warto zastanowić się nad tym głębiej.

Dziś w 71. rocznicę zamordowania św.Maksymiliana Marii Kolbe, niecały tydzień po 70. rocznicy śmierci św.Teresy Benedykty od Krzyża w komorze gazowej Birkenau, w przeddzień 92. rocznicy rozstrzygającego momentu wojny o niepodległość, podczas której plutonowy-harcerz Witold Pilecki po raz pierwszy wykazał się męstwem, zob. tekst z „Przypomnijmy o Rotmistrzu 15 sierpnia”.



14 sierpnia 2012 r. to dobry moment, by spróbować zastanowić się, jakie wnioski w praktyce wypływają dla nas z powyższych faktów i konstatacji. Wychodząc z takich założeń, mając w pamięci informacje na temat podjętych przez IPN prac ekshumacyjnych na terenie tzw. kwatery „na Łączce” Cmentarza Powązkowskiego (zob. np. notkę w niemieckim Spiegel Online), Fundacja Paradis Judaeorum wystosowała specjalny apel.

W liście przesłanym 14.VIII.2012 do Prezydenta Rzeczypospolitej, do Arcybiskupa Metropolity Krakowa oraz do Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, fundacja zwróciła się o zapewnienie (przyszłym) uroczystościom pogrzebowym rtm.Witolda Pileckiego rangi odpowiedniej do zasług Bohatera. Fundacja, która od stycznia 2008 r. prowadzi akcję społeczną pod hasłem „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) zaapelowała o złożenie szczątków rtm.Pileckiego z należnymi honorami w nekropolii królów polskich – w Katedrze na Wawelu. Oto szczegóły:





Do każdego z trzech listów załączono egzemplarze (widocznej wyżej) ulotki akcji, a także kartek pocztowych wyemitowanych z okazji 110. rocznicy urodzin Rotmistrza.



Po publikacji niniejszego materiału, o jego treści zostały poinformowane media. Zaś w serwisie społecznościowym Facebook założono (jedenaste wedle powyższej listy) wydarzenie pod tytułem:

PILECKI NA WAWEL

Najnowsze aktualności w facebookowym profilu akcji:

http://pl-pl.facebook.com/pages/Przypomnijmy-o-Rotmistrzu-Lets-Reminisce-About-Witold-Pilecki/300842628258




sobota, 14 kwietnia 2012

Przypomnijmy o Rotmistrzu bez hitleryzmu i hucpy



Witold Pilecki jest symbolem tego co w naszej tradycji najświętsze. W akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) nie ma miejsca dla hucpy, tchórzostwa, hitleryzmu. Okazją do uświadomienia sobie tych prawd stały się dwie debaty z udziałem zwolenników handlowania świętą pamięcią Bohatera i naśladowców patriotów III Rzeszy.

Akcja społeczna „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) trwa nieprzerwanie od stycznia 2008 r. Jej zasadnicze cele to: a) upowszechnienie „Raportu Witolda” z 1945 r., b) lobbing na rzecz superprodukcji filmowej opowiadającej losy Ochotnika do Auschwitz, c) ustanowienie 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. W ramach akcji staramy się także o nadawanie ulicom i placom miast oraz szkołom (i innym podmiotom) imienia Witolda Pileckiego oraz o uwzględnienie dokonań Rotmistrza w ekspozycjach rozsianych po całym świecie (szczególnie – amerykańskich) muzeów upamiętniających zagładę narodu żydowskiego.


(skan artykułu z krakowskiego "Dziennika Polskiego" z 20.II.2012)

Jak wspomniano w materiale zamieszczonym 16 lutego 2012 r. na macierzystej stronie akcji: www.michaltyrpa.blogspot.com , po półtorarocznym oczekiwaniu doczekaliśmy się odpowiedzi waszyngtońskiego Muzeum Holocaustu na list w sprawie Rotmistrza. Tamże zaprezentowane zostały również fotografie z krakowskiej promocji „Ochotnika” Marco Patricellego, a także video promujące naszą Sprawę wśród Amerykanów oraz hiphopowy song pt. „Rotmistrz Witold Pilecki”.

Od lutego promowane są także tegoroczne majowo-czerwcowe dni pamięci związane z postacią Witolda Pileckiego: 111.Urodziny Rotmistrza Pileckiego (13 maja), europejski Dzień Bohaterów Walki z Totalitaryzmem (25 maja) i Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych (14 czerwca). O formach uczczenia tych dni można się dowiedzieć z aktualizowanych informacji we wskazanym miejscu.

Ważnym elementem akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) są spotkania, wykłady i dyskusje, które postać Witolda Pileckiego przybliżają (nie tylko) młodzieży.

1 marca b.r. z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych „przypominające o Rotmistrzu” spotkanie zostało zorganizowane w Krakowie z inicjatywy Stowarzyszenia Małopolscy Patrioci i Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków.



Jak przy wielu wcześniejszych okazjach, i tym razem Małopolscy Patrioci zbierali podpisy pod naszą petycją do europosłów w sprawie europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem (wersja online pod adresem http://www.petycje.pl/4376 ).


Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków obdarowało piszącego te słowa patriotyczną koszulką i klubowym szalikiem.


Zob. relację ze spotkania: „Lekcje Patriotyzmu z SKWK: Witold Pilecki i jego życie”

Pod koniec marca „przypominające o Rotmistrzu” spotkania odbyły się także na Dolnym Śląsku. Z inicjatywy pani Joanny Płotnickiej – pełnomocnika Fundacji Paradis Judaeorum postać Rotmistrza została przybliżona uczniom I Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie.


Uczestnikom warsztatów psychologicznych Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie prowadzonych w Parafii św.Michała Archanioła w Polkowicach.



A także uczniom Gimnazjum nr 2 w Polkowicach, które za sprawą nauczycieli historii od już od 2 lat należy do grona instytucjonalnych uczestników naszej akcji.




Zob. fotogalerię na stronie Gimnazjum nr 2 w Polkowicach: „Przypomnijmy o Rotmistrzu” – wykład historyczny.

Wspomniane wydarzenia odnotowały media Zagłębia Miedziowego:

Radio Plus Legnica - audycja „Oświęcim to była igraszka”.

Telewizja Lubin - rozmowa z cyklu "Gość Dnia".

Od ponad 4 lat staramy się jak najpełniej wykorzystywać możliwości, jakie dają nowoczesne środki komunikacji. Większa część aktywności uczestników akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) ma miejsce w Internecie.


Pięknym przykładem tego, co da się zrobić w rzeczywistości wirtualnej był obchodzone 22 lutego harcersko-skautowe święto:

Dzień Myśli Braterskiej z Rotmistrzem – World Thinking Day about Pilecki

Pomysłodawca - Maciej Pietraszczyk – zwrócił uwagę, że akcja Pileckiego w Auschwitz była największym w historii wyczynem skautowym realizującym idee Naczelnego Skauta. Dzięki wolontariuszom, którzy przetłumaczyli tekst programowy na języki angielski, francuski, niemiecki i rosyjski, oraz tym, którzy przyjęli zaproszenie do udziału w wydarzeniu i zajęli się jego promowaniem, postać Rotmistrza stała się bliższa wielu harcerzom i skautom z całego świata. Wielkie podziękowania należą się wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że 22 lutego stał się kolejną ważną datą w kalendarzu akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”).

W serwisie społecznościowym Facebook przeżywaliśmy także szczególne rekolekcje, w ramach których staraliśmy się spojrzeć na dziedzictwo Rotmistrza w świetle jego ulubionej lektury, „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis:

WIELKI POST Z ROTMISTRZEM PILECKIM


Za niezwykle ważne wydarzenia w całej historii naszej akcji uznać trzeba dwie debaty. Z uwagi na wagę spraw, podniesione argumenty i ujawnione postawy, wypada zapoznać się ze wszystkimi wypowiedziami, które – uwaga! - dostępne są dopiero po uprzednim zalogowaniu w serwisie Facebook.

Pretekstem do pierwszej dyskusji okazała się zaskakująca propozycja przehandlowania świętej pamięci Ochotnika do Auschwitz w zamian ( ! ) za eksponat wypożyczony do Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Link do dyskusji o geszeftach pamięcią Rotmistrza:

http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=203745796399373&id=300842628258

Druga ze wspomnianych debat ujawniła niewiarygodną wręcz skalę zdziczenia obyczajów w środowiskach, które deklarują się jako kultywujące polski ( ! ) patriotyzm. Wątek dyskusji o „odzyskiwaniu” pozdrowienia sług Bestii:

http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=404119032935278&id=300842628258

Debaty zaowocowały także facebookowymi wydarzeniami:

PAMIĘĆ RTM.PILECKIEGO JEST ŚWIĘTA

oraz

RÓŻANIEC ZA MIŁOŚNIKÓW SALUTO ROMANO

Warto w tym kontekście wspomnieć i o następujących faktach. Tekst pt. „Nie róbcie geszeftów z pamięci Rotmistrza”, został dzięki przekładowi Piotra Muszyńskiego zamieszczony także na stronie, na której od 25 maja 2008 r. promujemy angielskie tłumaczenie „Raportu Witolda” z 1945 r.: www.witoldsreport.blogspot.com

7 i 14 marca b.r. stanowisko Fundacji Paradis Judeorum w sprawie kuriozalnego projektu zgłoszonego przez Forum Żydów Polskich zostało przesłane Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zob. „Muzeum Holocaustu winno zwrócić eksponat”.

Miejmy nadzieję, że rząd Rzeczypospolitej Polskiej potraktuje tę sprawę inaczej, niż potraktował apel skierowany do premiera Tuska 14 czerwca 2011 r. spod Ściany Straceń w byłym KL Auschwitz..



Debaty o podejrzanych targach pamięcią Rotmistrza oraz o „odzyskiwaniu” gestu oddającego chwałę takim zbrodniarzom jak Neron, Domicjan, Septymiusz Sewer, Decjusz, Dioklecjan, Walerian i Hitler zaowocowały także sformułowaniem tzw. „dekalogu minimum minimorum” uczestników naszej akcji. Szczegóły w tekście Siłaczki: „Po zamyśleniach Wielkopiątkowych”.

Na zakończenie chciałbym zaanonsować obchody europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im.Witolda Pileckiego w Oświęcimiu. Podczas obchodzonego 25 maja Święta Uczelni piszący te słowa będzie miał zaszczyt wystąpić z wykładem pt. „Rotmistrz Pilecki i społeczeństwo obywatelskie”.

Witold Pilecki jest patronem wolnych, świadomych, odpowiedzialnych obywateli Rzeczypospolitej. To najpiękniejsza twarz polskiego patriotyzmu. Patron ludzi aktywnych, którym nie brak szacunku dla innych, a także świadomości, że bycie Polakiem zobowiązuje. Również do godnego zachowania.


Dziś, prawie cztery i pół roku od zainaugurowania naszej akcji, miesiąc przed majowo-czerwcowymi Rotmistrzowymi dniami pamięci trzeba gruntownie przemyśleć powyższe kwestie.

Wśród uczestników akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) nie ma miejsca ani dla handlarzy świętą pamięcią Bohatera, ani dla pozbawionych szacunku do uczuć i opinii weteranów NSZ, AK, BCh, byłych więźniów kacetów i niewolników III Rzeszy, miłośników obyczaju morderców.



Najświeższe aktualności w profilu akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) w serwisie społecznościowym Facebook:

http://pl-pl.facebook.com/pages/Przypomnijmy-o-Rotmistrzu-Lets-Reminisce-About-Witold-Pilecki/300842628258



kontakt: michal.tyrpa [at] gmail.com

-

czwartek, 16 lutego 2012

Przypomnijmy o Rotmistrzu historykom Holocaustu

Fundacja Paradis Judaeorum uświadomiła Muzeum Holocaustu dokonania twórcy Związku Organizacji Wojskowej w KL Auschwitz. Po półtorarocznym oczekiwaniu nadeszła z Waszyngtonu odpowiedź na list w sprawie rtm.Witolda Pileckiego. Są szanse na amerykańską edycję „Ochotnika”. Wolontariusze akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” walczą na całym świecie i przygotowują się do uczczenia majowo-czerwcowych Dni Pamięci.

O tym, co w naszej ponad czteroletniej już akcji społecznej działo się pod koniec ubiegłego roku można przeczytać na stronie www.michaltyrpa.blogspot.com w materiale pt. „Przypomnijmy o Rotmistrzu w Sylwestra 2011”.


O szczegółach tego, co wydarzyło się do połowy lutego 2012 dowiecie się z materiałów:

A) „Czy Polacy się wstydzą swoich Bohaterów?”

B) „Przypomnijmy o Rotmistrzu nad Jeziorem Gopło”

C) „Marco Patricelli z wizytą w Polsce”

D) „Przypomnijmy o Rotmistrzu w 70. rocznicę Armii Krajowej”

W ostatnim z wymienionych materiałów wspomniano m. in. o rozpoczętych ze sporym wyprzedzeniem – jeszcze przed obchodzonym 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych - przygotowaniach do uczczenia trzech majowo-czerwcowych, obywatelskich dni pamięci, które tradycyjnie już ignorowane są i przemilczane przez polskich polityków i media.


Trzy poniższe linki odsyłają bezpośrednio do specjalnie przygotowanych, facebookowych profili wydarzeń:

25 maja – Międzynarodowy Dzień Bohaterów Walki z Totalitaryzmem

13 maja – 111. Urodziny Rotmistrza Pileckiego

14 czerwca – Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych

Przygotowania rozpoczęliśmy z ponad kwartalnym wyprzedzeniem, toteż można się spodziewać, że frekwencja dopisze, zaś uczestnicy obchodów wyżej wymienionych dni pamięci będą sobie lepiej niż poprzednio zdawać sprawę z tego co i dlaczego czcimy.


Rosnącą popularnością cieszy się wśród internautów anglojęzyczny materiał przygotowany przez Edwarda Reida, naszego pełnomocnika z Atlanty w stanie Georgia:



A także hiphopowy song Tadka Firmy, który pojawił się na youtube dokładnie w 70. rocznicę powołania Armii Krajowej. Piszącego te słowa szczególnie ucieszyło wykorzystanie jako refrenu Herbertowskiego pozdrowienia uczestników naszej akcji:



Jak już o tym była wcześniej mowa, choć w Internecie można o tym czytać w różnych miejscach, nasze starania o wprowadzenie Witolda Pileckiego do muzeów Holocaustu, ani trochę nie interesują dziennikarzy ogólnopolskich mediów tradycyjnych. Chociaż polscy (i polonijni) dziennikarze informowani byli od dawna, jedynymi gazetami, w których wiadomość przekazano, było legnickie wydanie katolickiego tygodnika „Niedziela” oraz krakowski „Dziennik Polski”:



Nie roztrząsając dłużej zagadnienia cenzury, którą de facto objęte jest nasze „przypominanie o Rotmistrzu”, przejdźmy do ważnych nowin.


Podczas spotkania w Żydowskim Muzeum Galicja, 27.I.2012 wicekonsul Stanów Zjednoczonych w Krakowie, Jeffrey Vick zapytał autora „Ochotnika”, dlaczego – choć od dawna mamy edycję włoską i francuską, a teraz także polską – biografia rtm.Pileckiego nie została dotąd wydana w języku angielskim. Marco Patricelli wyjaśnił amerykańskiemu dyplomacie, że nikt w Ameryce (ani w Wielkiej Brytanii) nie wyraził zainteresowania wydaniem „Ochotnika”...


(powyższe dwie fotografie zamieszczam za łaskawą zgodą Żydowskiego Muzeum Galicja w Krakowie)

Jak mnie poinformował włoski biograf Rotmistrza, Jeffrey Vick obiecał pomóc w znalezieniu oficyny, która zechciałaby książkę „The Volunteer” przybliżyć czytelnikom amerykańskim. Pozostaje trzymać kciuki za wysiłki amerykańskich dyplomatów.

Drugą nowiną wielkiej wagi jest nadejście z dawna oczekiwanego listu z Waszyngtonu.


Pokrótce przypomnijmy, że w dniu 30 sierpnia 2010 r. Fundacja Paradis Judaeorum wysłała na adres Rady Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie list polecony, wzywający do uzupełnienia ekspozycji amerykańskich instytucji kultywujących pamięć zagłady narodu żydowskiego, o informacje dotyczące autora pierwszych Raportów o prowadzonym tamże niemieckim ludobójstwie.


Wszystkie skany odnośnie naszej korespondencji w tej sprawie prezentowane były wielokrotnie, dostępne są między innymi na stronie „Bring Witold Pilecki to Holocaust Museums”.

14 lat temu przekonałem się na własne oczy, że waszyngtońskie Muzeum Holocaustu całkowicie przemilcza dokonania Witolda Pileckiego i jego towarzyszy broni ze Związku Organizacji Wojskowej. A przecież, co uczestnicy akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) powtarzają od 4 lat, o zagładzie narodu żydowskiego nie da się mówić w sposób sensowny i uczciwy bez uwzględnienia świadectwa Ochotnika do Auschwitz.


Dlatego fakt, iż amerykańskim badaczom, którzy specjalizują się w historii Holokaustu, postać rtm.Pileckiego była dotąd zupełnie nieznaną (?), budzi najwyższe zdumienie. Na szczęście – choć trzeba było czekać półtora roku - wreszcie udało nam się to zmienić.

W liście opatrzonym datą 6 lutego 2012 r., czytamy:

„(adres)

Szanowny Panie Tyrpa,
pragnę podziękować za pański ostatni list do Amerykańskiego Muzeum Holocaustu, który został mi przekazany celem udzielenia odpowiedzi. Jak pan może przypuszcza, Muzeum otrzymuje wiele propozycji dotyczących specjalnych ekspozycji, publicznych programów, lub zmian w naszej ekspozycji stałej na temat Holokaustu. Niestety, nie możemy spełnić oczekiwań wszystkich. Stwierdziwszy powyższe, zaznaczam, że Muzeum bardzo uważnie i gruntownie rozważa każdy poważny wniosek dotyczący wprowadzenia zmian w naszej ekspozycji, a za taką uznajemy pańską propozycję uhonorowania Witolda Pileckiego za jego działalność konspiracyjną w obozie koncentracyjnym Auschwitz podczas II wojny światowej. Ów proce pociąga za sobą obszerne badania istotnych monografii i artykułów naukowych, które zajmują się tym tematem, jak również badanie istniejących podstawowych materiałów źródłowych. Jakkolwiek tego rodzaju czynności pochłaniają wiele czasu, są one niezbędne i podyktowane rozwagą. Dodatkowo zamierzam przekazać pański list moim kolegom w Muzeum, tak aby byli oni świadomi pańskich wysiłków i dokonań Witolda Pileckiego w obozie koncentracyjnym i centrum mordowania Auschwitz-Birkenau. Raz jeszcze chciałbym panu podziękować za propozycję i zainteresowanie Muzeum Holocaustu. Życzę wszelkiej pomyślności. Z poważaniem,
dr Steven Luckert
Kurator Ekspozycji Stałej”


Oto skan oryginału:


Jakkolwiek odpowiedź na którą przyszło nam czekać półtora roku, nie do końca spełnia oczekiwania, należy ją uznać za krok w dobrą stronę. Miejmy nadzieję, że promowany przez nas w Internecie od 25 maja 2008 r. angielski przekład „Raportu Witolda” poszerzy horyzonty pracowników Muzeów Holocaustu i że już niebawem dokonania rtm.Pileckiego zyskają należne miejsce w stałych ekspozycjach tych placówek.

Amerykańscy i polscy wolontariusze akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”), będą doktora Luckerta i jego kolegów stale dopingować.

Edward Reid i inni wolontariusze na co dzień starają się pomóc pracownikom waszyngtońskiego Muzeum Holocaustu w usunięciu rażących braków, przekłamań, nieścisłości na temat losów Polaków pod okupacją niemiecką i sowiecką. Mało kto w Ojczyźnie Rotmistrza zdaje sobie sprawę, jak historia II wojny światowej na terenie Polski przedstawiana jest Amerykanom. W sytuacji, gdy Muzeum Holocaustu przemilcza dokonania Witolda Pileckiego, rekomendując (jako wiarygodne źródła) zdyskwalifikowane pod względem naukowym dzieła J.T.Grossa, wiele jeszcze przed nami..


I tylko szkoda, że w sprawie tej wagi, ani trochę nie można liczyć wsparcie ze strony polskich oficjeli i środków masowego przekazu.

Dziennikarze mediów ogólnopolskich konsekwentnie omijają temat, zaś demokratycznie wybrani politycy – i to wszystkich opcji ( ! ) – potrafili nawet puścić mimo uszu apel skierowany 14 czerwca 2011 r. spod Ściany Straceń w Auschwitz i zmarnować szansę na ustanowienie europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem w czasie polskiej prezydencji w UE.

Z kolei instytucje, które w styczniu 2008 r. wydawały się naturalnymi sojusznikami naszej Sprawy - Państwowe Muzeum Auschwitz Birkenau, Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Instytut Pamięci Narodowej - nie tylko zignorowały co i rusz ponawiane w ciągu ostatnich 4 lat zaproszenia i propozycje Fundacji Paradis Judeorum, ale niejednokrotnie, w perfidny sposób zwalczały społeczną inicjatywę „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”). Więcej o tym m.in. w materiale z 31.VIII.2010: „Pamięć Narodowa Sp. z o.o.”.

Równie wiele można by powiedzieć o rozlicznych instytucjach i stowarzyszeniach polonijnych (jak np. Kongresie Polonii Amerykańskiej, Kongresie Polonii Kanadyjskiej, Fundacji Kościuszkowskiej itd.), do których od 4 lat wysyłane były zaproszenia do grona uczestników naszej akcji i które udowodniły, że „przypomnienie o Rotmistrzu” mają gdzieś.

Dlatego tym większe brawa należą się wszystkim, którzy mimo polskiego piekła, mimo arogancji i tchórzostwa naszych elit, nie ustają w głoszeniu światu prawdy o polskich Bohaterach Auschwitz. Panie i Panowie: nasza służba trwa! Polecajmy znajomym „Raport Witolda” z 1945 r.! Bądźmy aktywni i kreatywni! Przygotujmy się do godnego uczczenia majowo-czerwcowych, obywatelskich dni pamięci!

Najświeższe aktualności w profilu akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) w serwisie społecznościowym Facebook:

http://pl-pl.facebook.com/pages/Przypomnijmy-o-Rotmistrzu-Lets-Reminisce-About-Witold-Pilecki/300842628258




kontakt: michal.tyrpa [at] gmail.com

-

sobota, 31 grudnia 2011

Przypomnijmy o Rotmistrzu w Sylwestra 2011

4 lata temu zainicjowaliśmy akcję społeczną „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”). Trwa kampania pod hasłem „Chcemy rtm.Pileckiego w Muzeach Holocaustu”. Zyskaliśmy sojusznika w osobie Przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego KEP. W końcu grudnia został wysłany list do premier Danii.


Polscy politycy solidarnie, ponad podziałami opowiedzieli się przeciwko upamiętnieniu polskich Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. Jednak dla akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) ostatnie miesiące nie były czasem straconym.

Szansa, jaką stworzyła polska prezydencja w UE została zmarnowana. I rząd, i opozycja zgodnie zignorowały apel skierowany do premiera 14 czerwca 2011 spod Ściany Straceń w byłym KL Auschwitz - szczegóły we wcześniejszych materiałach na stronie www.michaltyrpa.blogspot.com .

O najważniejszych wydarzeniach w ramach naszej akcji, jakie miały miejsce między 7 października a końcem roku 2011 można dowiedzieć się z następujących linków:

1) Artykuł w „Dzienniku Parafialnym”: „Rotmistrz Pilecki – Bohater nieznany”

2) Facebookowe ‘wydarzenie’ „WITOLD PILECKI – BŁOGOSŁAWIONYM”

3) Artykuł w „Dzienniku Parafialnym”: „Żołnierzom Wyklętym cześć!”

4) Materiał „Przypomnijmy o Rotmistrzu w Dzień Niepodległości 2011”

5) Facebookowe ‘wydarzenie’ „IMIENINY ROTMISTRZA”

6) Angielskojęzyczna strona „Bring Witold Pilecki to Holocaust Museums”

7) Materiał „Przypomnijmy o Rotmistrzu Muzeom Holocaustu”

8)
Facebookowe ‘wydarzenie’ „Chcemy rtm.Pileckiego w Muzeach Holocaustu”

9) Artykuł w „Dzienniku Parafialnym”: „Akcja społeczna ‘Przypomnijmy o Rotmistrzu’”

10) Materiał w „Dzienniku Parafialnym”, który złamał cenzurę nałożoną w polskich mediach na informacje dotyczące tych kwestii: „Chcemy rtm.Pileckiego w Muzeach Holocaustu”

11) Wystąpienie pełnomocnika Fundacji Paradis Judaeorum na wiecu na warszawskim Placu Konstytucji w przededniu 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego (w nagraniu od 3 minuty)

12) Tekst i fotoreportaż „Przypomnijmy o Rotmistrzu w Legnicy i Lubinie”

13) Audycja-wywiad „Ochotnik do Auschwitz – Witold Pilecki”

14) Słowo J.E. ks.dra Marka Mendyka – biskupa pomocniczego Diecezji Legnickiej i przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski: „Przypomnijmy o Rotmistrzu! Trzeba dać świadectwo..”

15) Materiały „Przypomnijmy o Rotmistrzu w Diecezji Legnickiej”

16)
Materiał „Przypomnijmy o Rotmistrzu w Boże Narodzenie 2011”

17) Facebookowe ‘wydarzenie’ pt. „Rotmistrz Pilecki w Dzień Holocaustu”


Fakty o których mowa w materiałach zamieszczonych w powyższych siedemnastu punktach pozwalają na ostrożny optymizm w patrzeniu w przyszłość. Co prawda ignorujący Bohaterów politycy i cenzurujące informacje o owocach naszej akcji media, dały świadectwo arogancji i cynizmu, jednak ważniejszym jest to, które dali i wciąż dają wolni, świadomi obywatele Rzeczypospolitej.

Ci wszyscy, którzy tworząc polskie społeczeństwo obywatelskie, „przypominają o Rotmistrzu” między Odrą a Bugiem, ale także w Irlandii, na Ukrainie, w Australii, Francji, Niemczech, USA, Brazylii i wszędzie tam, gdzie można spotkać naszych wolontariuszy.

Na zakończenie pragnę poinformować o korespondencji, która w dniu 28 grudnia 2011 r. została przesłana na adres pani Helle Thorning-Schmidt – premier Królestwa Danii.

Szczegóły w poniższych skanach:






Miejmy nadzieję, że jednym z dalekosiężnych skutków owej korespondencji będzie także kolejny (po wersji włoskiej, francuskiej i polskiej) - duński przekład "Ochotnika" Marco Patricellego.

I być może to właśnie pani premier Thorning-Schmidt zdoła polskim politykom (którzy od 4 lat nie są w stanie tego pojąć) wyjaśnić, jaka jest semantyczna różnica między pojęciem ofiary totalitaryzmu, a pojęciem Bohatera walczącego z totalitaryzmem..

Jakkolwiek się stanie, najwięcej - wczoraj, dziś i jutro - zależy od nas samych. Jeśli chcemy, aby postać Ochotnika do Auschwitz na trwale weszła w świadomość Polaków, Europejczyków, mieszkańców globalnej wioski, powinniśmy "przypominać o Rotmistrzu" stale. Największy, choćby najbardziej spektakularny, za to jednorazowy "fajerwerk", nie wystarczy. O Witoldzie Pileckim trzeba mówić permanentnie. Tak długo, aż jego dokonania staną się co najmniej równie znane, jak imiona Jana III Sobieskiego, Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego i Jana Pawła II.

A ponieważ pokolenie świadków historii odchodzi, obowiązek ów spada na potomnych. Miejmy nadzieję, że w nowym, 2012 roku coraz więcej z nas zechce wyciągnąć z tego wnioski. I że wnioski owe znajdą przełożenie na czyn.

Z okazji Nowego Roku Fundacja Paradis Judaeorum składa wszystkim „przypominającym o Rotmistrzu” najlepsze życzenia zdrowia, pomyślności i spełnienia marzeń.

Najświeższe aktualności w profilu akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) w serwisie społecznościowym Facebook:

http://pl-pl.facebook.com/pages/Przypomnijmy-o-Rotmistrzu-Lets-Reminisce-About-Witold-Pilecki/300842628258


Przypomnijmy o Rotmistrzu! Trzeba dać świadectwo..

kontakt: michal.tyrpa [at] gmail.com

-

piątek, 7 października 2011

Przypomnijmy o Rotmistrzu przed wyborami 2011

Na wprowadzeniu Ochotnika do Auschwitz w świadomość Europejczyków i mieszkańców świata, zależy intelektualistom z Włoch i Japonii. Ani trochę nie zależy na tym polskim politykom. Ambicją naszych przedstawicieli stało się zmarnowanie każdej szansy na międzynarodowe upamiętnienie największego z Bohaterów Walki z Totalitaryzmem.

Jak o tym była mowa uprzednio (vide materiały i dokumenty z 14 czerwca i 15 lipca b.r. na stronie www.michaltyrpa.blogspot.com ), polski premier, prezydent, europarlamentarzyści, senatorzy i posłowie, gremialnie, solidarnie i ponad wszelkimi podziałami zlekceważyli apel byłych więźniów Auschwitz o uznanie projektu ustanowienia 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem za priorytet polskiej prezydencji w UE.

Nie pomogły ponad trzymiesięczne prośby i błagania. Wsparcia apelu do premiera Tuska odmówił i prezydent Komorowski, i prezes Kaczyński i pozostali politycy (z wyjątkiem Wojewody Warmińsko-Mazurskiego – który zwrócił się w tej sprawie do premiera).


Na nic nie zdały się próby zainteresowania tematem mediów. W okresie polskiej prezydencji w UE, polscy dziennikarze omijają szerokim łukiem projekt europejskiego upamiętnienia Bohaterów. Nawet gest prof.Zyty Gilowskiej, która wręczyła liderowi opozycji naszą srebrną monetę z wizerunkiem twórcy Związku Organizacji Wojskowej w KL Auschwitz, nie pobudził dziennikarzy, ani samego Jarosława Kaczyńskiego, do zajęcia stanowiska w sprawie apelu do premiera z 14 czerwca.

Nie pomogło także wsparcie Fundacji "Polska się Upomni", na prośbę której Fundacja Paradis Judaeorum włączyła się w propagowanie idei Narodowego Dnia Pamięci Polskiego Państwa Podziemnego (tegoroczne uroczystości odbyły się m.in. w Łodzi i w dolnośląskim Lubinie).

Szczegóły na ww. tematy w materiałach z lipca, sierpnia i września dostępnych w archiwum bloga: http://mementomori.salon24.pl/posts/


W okresie przedwyborczym, nie zrażając się postawą naszych polityków, wolontariusze akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” zapytali kandydatów na posłów i senatorów o stosunek do europejskiego upamiętnienia rtm.Pileckiego i o to, co – gdyby zostali wybrani – gotowi byliby uczynić dla ustanowienia 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem.

Piszący te słowa za pośrednictwem serwisu Facebook - w którym na tydzień przed 9 października, utworzony został profil ‘wydarzenia’ pt. „ANKIETA WYBORCZA o rtm.PILECKIM” - osobiście zamieścił zaproszenie do udziału w ankiecie w kilkudziesięciu profilach. W tym, m.in. w profilach partii politycznych i komitetów wyborczych, a także w profilach grupujących sympatyków i kandydatów różnych opcji.

Pełnomocnicy fundacji i wolontariusze akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” w wielu miastach, przesyłali zapytania ankiety do sztabów wyborczych i konkretnych kandydatów. Komunikaty w tej sprawie zostały rozesłane także do mediów. Efekt? Do południa w dniu 7.X.2011, ankietę zechciało potraktować w sposób poważny jedynie czworo kandydatów – Marcin Nowak (PiS) z Lublina, Jerzy Loba (PiS) z Łodzi, Wiesław Prostko (Prawica RP) z Łącka oraz Irena Borucka (Kongres Nowej Prawicy) z Kruszwicy. W imieniu kandydatów KNP z Siedlec odpowiedź nadesłał także Paweł Wyrzykowski.

Na tym kończy się lista kandydatów na posłów i senatorów, którzy nie tylko rozumieją i doceniają wagę dziedzictwa rtm.Pileckiego, ale i gotowi są coś zrobić na rzecz jego wprowadzenia w świadomość mieszkańców globalnej wioski.

A przecież, co „przypominający o Rotmistrzu” podkreślają od kilku lat, stosunek do owego depozytu wartości, jaki pozostawił Polsce, Europie, światu, autor „Raportu Witolda” jest jednym z najistotniejszych kryteriów w ocenie czyjejś kompetencji do pełnienia w Polsce funkcji z mandatu publicznego. Stosunek do dziedzictwa Rotmistrza jest miarą człowieczeństwa.

Warto zauważyć, że choć jedynym medium zewnętrznym, które przekazało komunikat o Rotmistrzowej ankiecie była strona internetowa warszawskiego PiSu (zob. link ), żaden z warszawskich kandydatów z tej listy nie zechciał odpowiedzieć na nasze pytania.

Być może jednak nie należy się temu dziwić, zważywszy na to, co na temat naszej akcji był łaskaw powiedzieć naszej pełnomocnik z dolnośląskiego Lubina, członek Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości, pan Czesław Żelichowski, vide: Siłaczka: „PRZESŁUCHANIE”.


O ile dla polskiej elity politycznej rtm.Pilecki jest zmorą, w zwykłych Polakach, a także w sercach zagranicznych intelektualistów, jego postać budzi nie tylko najszczerszy podziw i wdzięczność, ale także przynagla do działań, na rzecz wydobycia Ochotnika do Auschwitz z powszechnej niepamięci.

Potwierdzają to relacje wolontariuszy akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu”, którzy w Polsce, w Irlandii, na Węgrzech, na wschodniej Ukrainie niejednokrotnie, nie tylko w rodakach, ale i w obcokrajowcach mieli okazję rozbudzić żywą fascynację postacią rtm.Pileckiego.

O tym, co z owego zauroczenia jedną z najpiękniejszych postaci polskiej historii, wynika, świadczą także następujące dwa wydarzenia.
Pierwszym – długo oczekiwana polska edycja najlepszej włoskiej książki historycznej roku 2010 – biografii rtm.Pileckiego, pióra Marco Patricellego, pt. „Ochotnik”.


O książce i jej autorze wspominałem w tym miejscu (www.michaltyrpa.blogspot.com) w materiale z 16 października 2010 r. (pt. „Przypomnijmy o Rotmistrzu przed 11 listopada 2010”). Tamże zainteresowani znajdą link do wywiadu, jakiego w październiku 2010 udzielił prof.Patricelli red.Ewie Stockiej-Kalinowskiej z Polskiego Radia. Dla porządku przypomnijmy, że w „Ochotniku” wspomniano o projekcie europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem, zaś autor książki zapewniał mnie, iż przygotowywane są także wydania w innych językach..

Drugą dobrą nowiną jest projekt japońskiego prof.Koji Kobayashi z Sapporo, który obecnie pracuje nad książką – ma to być powieść w realiach II wojny światowej – której bohaterami będą takie m.in. postaci, jak o.Maksymilian Maria Kolbe i rtm.Witold Pilecki.

Oryginalna, japońska wersja ma być gotowa do końca roku i sądząc z tego, o czym we wrześniu mówił mi autor, przesłanie książki ma szansę dotrzeć nie tylko do zawodowych historyków...


Wszystkich, którym postać Rotmistrza jest droga, zachęcam do przemyślenia faktów, o których mowa w niniejszym materiale. Warto wziąć je pod uwagę również przy podejmowaniu decyzji o tym, czy w ogóle, a jeśli tak – na kogo, oddać głos 9 października.

Tych, którzy chcieliby się włączyć w „przypominanie o Rotmistrzu” zachęcam do kontaktu oraz informuję, że najświeższe nowiny na temat naszej akcji, znajdziecie zawsze w jej profilu na Facebooku:

http://www.facebook.com/pages/Przypomnijmy-o-Rotmistrzu-Lets-Reminisce-About-Witold-Pilecki/300842628258

Wszystkich, nie tylko polityków i kandydatów na posłów i senatorów, gorąco zachęcam do lektury tekstu Joanny Płotnickiej „Rotmistrz Witold Pilecki – wciąż skazywany na niepamięć? Wielki bohater narodowy nadal bez grobu”


kontakt: michal.tyrpa [at] gmail.com

Zob. także:

http://www.facebook.com/pages/Przypomnijmy-o-Rotmistrzu-Lets-Reminisce-About-Witold-Pilecki/300842628258

-

piątek, 15 lipca 2011

Przypomnijmy o Rotmistrzu Prezydentowi Komorowskiemu

Polscy europosłowie, senatorowie i posłowie znów nie mają czasu dla Sprawy, o którą na arenie europejskiej walczymy od ponad 3 i pół roku. Wsparcia prośbie z jaką 14 czerwca w byłym KL Auschwitz zwróciliśmy się do Prezesa Rady Ministrów, udzielił Wojewoda Warmińsko-Mazurski. Czy możemy liczyć także na Prezydenta RP?

List z apelem do premiera Donalda Tuska prezentowany był w materiale pt. „Rotmistrz Pilecki priorytetem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej”, opublikowanym 14 czerwca 2011 r. na stronie www.michaltyrpa.blogspot.com .

21 czerwca b.r. media i opinia publiczna zostały poinformowane o prośbie, z jaką Fundacja Paradis Judaeorum zwróciła się do polskich europosłów, senatorów, posłów, marszałków województw, wojewodów, kuratorów oświaty i ważnych instytucji samorządowych, zob. „Przypomnijmy o Rotmistrzu premierowi”.

Informację o tym fakcie opublikowała Katolicka Agencja Informacyjna, zob. depeszę z 26 czerwca b.r. „Co z Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem?” .


Mimo że do polskich senatorów, europosłów i posłów zwracałem się w tej konkretnej sprawie 20 i 24 czerwca b.r. (a dodatkowo 1 lipca), jedynym spośród 610 polskich parlamentarzystów i europarlamentarzystów, który zechciał merytorycznej odpowiedzi udzielić, był europoseł PO Filip Kaczmarek.

Warto przypomnieć, że pan poseł Kaczmarek zasłynął w historii akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” wiosną 2009 r., podczas pamiętnego głosowania poprawek do rezolucji dotyczącej święta Ofiar totalitaryzmów obchodzonego 23 sierpnia. Filip Kaczmarek był jednym z dwojga (obok Małgorzaty Handzlik) polskich europosłów grupy politycznej Europejskiej Partii Ludowej, którzy nie pomylili się w głosowaniu i od razu poparli poprawki odwołujące się do rtm.Witolda Pileckiego.

Dlatego zapewne nie należy się dziwić, że i dziś pan poseł Kaczmarek wykazał się oryginalnością na tle wszystkich pozostałych polskich polityków zasiadających w Sejmie, Senacie i Parlamencie Europejskim, którzy nie byli w stanie czegokolwiek odpowiedzieć.

W mailu przesłanym na mój adres (i do wiadomości mediów) 24 czerwca 2011 r. czytamy:

„Szanowny Panie Prezesie,

Przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi. Nie popieram apelu o uznanie projektu ustanowienia 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem za jeden z priorytetów polskiej prezydencji. Idea jest ważna, ale moim zdaniem, nie nadaje się na priorytet prezydencji.

Z poważaniem,

Filip Kaczmarek”


W tym miejscu wypada zauważyć jak pięknie europoseł PO różni się nie tylko od swoich partyjnych kolegów, ale także od politycznych adwersarzy.

W świetle deklaracji składanych prawie 2 lata temu przez europosła Tomasza Porębę (vide prezentowany tutaj w materiale z 23 grudnia 2009 list z 20 października 2009 r. ), trudno nie zapytać, co sprawiło, że obecny szef kampanii wyborczej PiS i reszta polityków tej formacji (z jedynym wyjątkiem) okazali się głusi na nasze prośby o wsparcie apelu skierowanego 14 czerwca 2011 r. do premiera.

Wyjątek, o którym dowiedziałem się przypadkiem (nie zostałem o tym przez nikogo poinformowany), to niewygłoszone oświadczenie tarnowskiego posła Józefa Rojka, zaprotokołowane w Załączniku 1. Sprawozdania Stenograficznego z 95 posiedzenia Sejmu w dniu 28 czerwca 2011 r. (zob. link). Na marginesie niewygłoszonego wystąpienia Józefa Rojka, zaznaczam, że – wbrew temu co znalazło się w oświadczeniu pana posła – Fundacja Paradis Judaeorum prowadzi działalność od roku 2006, a o tym, kto (także gdy chodzi o polityków), kiedy i w jaki sposób deklarował poparcie dla projektu ustanowienia 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem, z łatwością można dowiedzieć się z dokumentacji zamieszczonej w materiałach publikowanych pod adresem www.michaltyrpa.blogspot.com


Odnotujmy także, że celem spopularyzowania postawy naszych polityków względem apelu do premiera zorganizowany został „Konkurs wiedzy o europosłach, senatorach i posłach” , zaś 1 lipca 2011 r. wyprawiliśmy na ich cześć wspaniały „Bal Polskiej Prezydencji”.

14 lipca 2011 r., czyli dokładnie miesiąc po Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych, na adres Kancelarii Prezydenta RP, został przesłany taki oto list wraz załącznikami (do których linki niżej):


Załącznik 1

Załącznik 2,

Załącznik 3 (a, b, c)


Nie zapominając o tym, że – w odróżnieniu od Prezydenta Republiki Czeskiej – poparcia obywatelskiego projektu europejskiego święta Bohaterów, odmówił także ś.p. Prezydent Lech Kaczyński, żywię nadzieję, że ze strony Prezydenta Bronisława Komorowskiego spotka nas coś więcej, niż lekceważenie, jakim akcja „Przypomnijmy o Rotmistrzu” cieszy się ze strony parlamentarzystów i europarlamentarzystów.

O tym, że oświęcimski apel do premiera Tuska da się potraktować inaczej, niż większość polskich (euro)parlamentarzystów, a nawet inaczej niż poseł Filip Kaczmarek, przekonuje list jaki 15 lipca 2011 r. otrzymałem z Olsztyna:

„Szanowny Panie Prezesie,

Uprzejmie informujemy, że Wojewoda Warmińsko-Mazurski przychylił się do Pana prośby o oficjalne poparcie apelu w sprawie ustanowienia 25 maja Europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totaltaryzmem i wystosował pismo w tej sprawie do Premiera RP.

Z poważaniem,

Biuro Wojewody
Warmińsko-Mazurskiego”


Dziękując Wojewodzie Warmińsko-Mazurskiemu , żywię nadzieję, że w jego ślady pójdą także pozostałe podmioty, do których zwracaliśmy się o wsparcie apelu do premiera.


Wszystkich, którzy chcieliby włączyć się w nasze dzieło, zachęcam do korespondencji z Kancelarią Prezydenta RP (adres: tutaj), a także z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów (adres i wzór listu w zlinkowanym wyżej tekście „Przypomnijmy o Rotmistrzu premierowi”)

Przypominam, że wciąż można podpisywać (i zachęcać innych do podpisywania) naszą petycję do europosłów. Wersja online: www.petycje.pl/4376, formularz w pliku pdf do pobrania (i wydrukowania) stąd.


Na koniec parę słów odnośnie środków masowego przekazu. Gwoli poszerzenia perspektywy niedowiarkom, którzy co i rusz zgłaszają do mnie pretensje, iż (rzekomo) nie staram się o zainteresowanie Sprawą mediów, odnotujmy dwa wydarzenia.

I. 2 lipca b.r. z pytaniami w sprawie apelu do premiera Tuska i postawy polityków zwrócił się do piszącego te słowa dział informacyjny Radia Maryja. Odpowiadając dziennikarzowi tego medium przekazałem (wcześniej uczynił to także prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich) szczegółowe informacje na temat akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu”. Wspomniałem m.in. o liście w sprawie Rotmistrza, wysłanym w sierpniu 2010 r. do Rady Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie , marcowym Biegu dla Rotmistrza w irlandzkim Galway, jubileuszowych urodzinowych Marszach Rotmistrza i innych faktach, o które w marcu b.r. pytała mnie studentka dziennikarstwa Natalia Julia Nowak… Dziś zachodzę w głowę, czemu miała służyć niemal półgodzinna konferencja telefoniczna z dziennikarzem Radia Maryja, skoro – wbrew deklaracjom pana redaktora – w serwisie informacyjnym tego medium nie ukazała się jakakolwiek wzmianka o apelu do premiera Tuska. Czyżby miała to być kolejna manifestacja cenzury, jaką nasza apolityczna inicjatywa obywatelska objęta jest w rozgłośni, która potrafiła przemilczeć nawet skierowaną 17 września 2008 r. do Ojca Świętego Benedykta XVI, prośbę o rozważenie beatyfikacji rtm.Witolda Pileckiego?

II. 11 lipca b.r. na adresy internetowe redaktora naczelnego i innych członków redakcji dziennika „Rzeczpospolita”, wysłałem list następującej treści:

„Szanowny Panie Redaktorze,

14 maja b.r. „Rzeczpospolita” odnotowała jubileuszowe Marsze Rotmistrza, które są dorocznym wydarzeniem w ramach akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let's Reminisce About Witold Pilecki”), vide: http://www.rp.pl/artykul/658026.html .

Miesiąc później uczestnicy uroczystości Narodowego Dnia Pamięci 14 czerwca na terenie byłego KL Auschwitz zwrócili się do premiera Donalda Tuska o uznanie projektu ustanowienia 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem za jeden z priorytetów polskiej prezydencji w UE. Pod koniec czerwca niżej podpisany apelował o poparcie wniosku do premiera także do europosłów, senatorów, posłów, marszałków województw, wojewodów, kuratorów oświaty i ważnych instytucji, co odnotowano m.in. w depeszy KAI: http://www.deon.pl/wiadomosci/polska/art,8446,co-z-dniem-bohaterow-walki-z-totalitaryzmem.html

Jak dotąd jedynym z adresatów, który udzielił odpowiedzi na list w tej sprawie jest europoseł PO Filip Kaczmarek. Reszta polityków, z premierem na czele, konsekwentnie milczy.

Pomyślałem, że być może „Rzeczpospolita” byłaby zainteresowana tekstem do działu „Opinie”, w którym podzieliłbym się z czytelnikami swoim zdaniem na temat postawy naszych przedstawicieli względem Sprawy, o którą walczymy od stycznia 2008 r.

Uprzejmie proszę o odpowiedź. Jeśli „Rzeczpospolita” gotowa byłaby opublikować tekst publicystyczny mojego autorstwa, proszę o informację, jakie parametry (ilość znaków) powinien ów artykuł spełniać. [podpis]”


Kiedy następnego dnia udało mi się dodzwonić do red. Beaty Zubowicz (zastępującej przebywającego na urlopie red. Dominika Zdorta – szefa działu „Opinie”), dowiedziałem się, że na publicystyczny tekst mojego autorstwa na wyżej wymieniony temat, w „Rzeczpospolitej” miejsca brak. Co prawda red. Zubowicz zaproponowała zwrócenie się z propozycją do „Uważam Rze” i „Plusa-Minusa”, a nawet obiecała przesłać mój email red.red. Tomaszowi Ozdowemu i Pawłowi Bravo, ale w nawale obowiązków, z pewnością o tym zapomniała (o czym wnoszę na podstawie nie przesłania mi obiecanych kopii maili red.Zubowicz do jej kolegów z bratnich redakcji).

Poświęcam tej kwestii tyle miejsca, albowiem po raz kolejny w ponad 3 i półletniej epopei akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu”, Bogu ducha winni odbiorcy mediów zachęcali mnie do poinformowania o Sprawie redakcji ich ulubionych tytułów.

Panie i Panowie, zrozumcie gdzie my żyjemy! Dla odbudowy pamięci o rtm.Pileckim w wymiarze europejskim, ani polscy politycy, ani polskie media nie mają czasu!

I nie mają go permanentnie. A szczególnie w okresie rozpoczętej właśnie polskiej prezydencji w UE, która – jak nieustannie jesteśmy przekonywani – przed Polską i całą Europą otwiera tyle szans…

Dlatego raz jeszcze zwracam się do wolnych, świadomych, aktywnych obywateli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej:

PRZYPOMNIJMY O ROTMISTRZU! TRZEBA DAĆ ŚWIADECTWO..

Najświeższe nowiny w profilu akcji w serwisie Facebook:

http://www.facebook.com/pages/Przypomnijmy-o-Rotmistrzu-Lets-Reminisce-About-Witold-Pilecki/300842628258

kontakt: michal.tyrpa [at] gmail.com

Zobacz także:

http://mementomori.salon24.pl/posts/


kontakt: michal.tyrpa [at] gmail.com

-